sobota, 16 marca 2013

Bliny czyli rosyjskie naleśniki

Pierwszy raz jadłam je w St. Petersburgu prawie rok temu. Urzekły mnie swoją prostotą i szybkością wykonania, dlatego teraz często robię domową ich wersję. Na zwykłym naleśnikowym cieście, na które przepis mam od początku studiów, kiedy pierwszy raz zadzwoniłam do mamy prosząc o przepis. Łatwy do zapamiętania- wszystkiego po jednym, a naleśniki wychodzą perfekcyjne.

Naleśniki w wersji rosyjskiej 







Składniki na około 8 dużych naleśników:

  • 1 jajko, lub 2 mniejsze
  • szklanka mąki
  • szklanka mleka
  • 1/3-1/2 szkalnki wody, jeśli będzie to woda gazowana to naleśniki będą puszyste
  • szczypta soli 
  • trochę oleju - wtedy nie trzeba lać go na patelni i naleśniki nie są za tłuste


Farsz:

  • szynka 
  • żółty ser
  • pieczarki z puszki 
  • sos pomidorowy lub ketchup















Wykonanie:

Wszystkie składniki mieszamy. Wody dodajemy tylko tyle aby konsystencja ciasta była lejąca się ale zwarta. Nie wiem jak to wytłumaczyć musisz się przekonać po pierwszym naleśniku. Pierwszy zawsze zjadam od razu, żeby przekonać się, czy smakowo jest dobry. Naleśniki, które wypełniam farszem zawsze robię bardzo cienkie typowo francuskie.

Na połowę naleśnika dajemy sos pomidorowy lub ketchup, szynkę, ser i pieczarki i składamy na pół lub na ćwiartkę - dlatego lepiej dać mniej dodatków, żeby dobrze się składały.
Smażymy ponownie na patelni - warto aby bardziej upieczona strona była w środku...







¡Buen provecho!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz