sobota, 9 marca 2013

Leczo

- I am doing leczo today! - powiedziałam wychodząc z zajęć do Martiny - Erasmuski z Czech
- You know Lečo??? - zapytała
- I think that it's international... - ale jak się okazuje tylko w Centralnej Europie. 
Bo leczo proszę Państwa jest potrawą WĘGIERSKĄ :P 
Kolejny dowód na to, że w Erasmusie chodzi przede wszystkim o naukę.




Leczo w wersji studenckiej - na biedaka :P








Składniki na 2 porcje:

  • 1 średnia papryka
  • 1 mała cukinia
  • 3 pomidory
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • mięsko - ja z braku laku dałam parówki z indyka 
  • sos pomidorowy
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • zioła
  • papryka w proszku - ostra i słodka


Wykonanie:


Cebulę i czosnek obieramy i kroimy w drobną kostkę, podsmażamy na oliwie w dość wysokim garnku. 


Cukinię paprykę i pomidory kroimy również w kostkę, choć trochę większą :) i wrzucić do garnka. 


Dusić pod przykryciem 15-20 minut na wolnym ogniu. Dodać parówki pokrojone w małe kawałki. Jeśli masz jakieś inne mięso możesz je poddusić przed dodaniem warzyw...

Przypraw do smaku, ja lubię kiedy leczo jest ostre i ma orientalną nutę dzięki curry dlatego zawsze ich nadużywam :P  Na koniec dodaj sos pomidorowy i duś jeszcze przez jakiś czas aby smaki się przegryzły.

Aby było bardziej sycące ugotowałam dodatkowo ryż i wmieszałam do potrawki. Doskonale smakuje zarówno z chlebem jak i ziemniakami.






¡Buen provecho!

3 komentarze:

  1. Dawno nie jadłam leczo.. chętnie bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre leczo nie jest złe :)
      Pozdrawiam

      Usuń